Giełda zakładów to nieco bardziej zaawansowana odmiana bukmachera. Gracze korzystający z giełdy mają dostęp do wielu ciekawych możliwości, które pozwalają na zarobek na kilka różnych sposobów. Nie trzeba nawet znać się na sporcie, by móc zarabiać na tym grube pieniądze. Wszystkich zainteresowanych rozczaruje zapewne fakt, że obecnie Polacy nie mają możliwości skorzystania z giełdy, gdyż obowiązujące przepisy ustawy hazardowej nie uznają takiego rozwiązania. Mamy jednak nadzieję, że już niedługo się to zmieni, gdyż znacznie urozmaici to sposób, w jaki zakładamy się z bukmacherem.

Giełda zakładów bukmacherskich
Giełda zakładów bukmacherskich

W przeciwieństwie do tradycyjnego bukmachera, w przypadku giełdy zakładamy się nie ze spółką, a z innymi graczami. Dzięki temu mamy możliwość grania na to, że dane wydarzenie będzie miało miejsce „Back”, ale także, że się nie wydarzy „Lay”.

„Zakłady przeciwko” czyli Lay Betting i „Zakłady za”, czyli back Betting

O co chodzi w zakładaniu się na to, że coś się nie wydarzy? Czy jest to dokładnie to samo, co w przypadku zakładów typu „strzeli/nie strzeli”? Nie do końca. Ten typ zakładu jest dużo bardziej skomplikowany. Zajmijmy się jednak wszystkim po kolei.

Aby obstawić zakład na giełdzie musimy wybrać jedną z dwóch opcji – Back czyli wygra oraz Lay, czyli przegra. O ile zakłady na Back przypominają zwykłe zakłady u bukmachera (z tą tylko różnicą, że nie ma tu marży, a płacimy jedynie prowizje od zysku). W celu obstawiania zakładów na Back musimy po prostu znaleźć interesujący nas rynek i wpisać interesującą nas stawkę. W przeciwieństwie do zwykłych bukmacherów mamy tu także możliwość edycji kursu, za który chcemy postawić dany zakład. Oznacza to, że nie jesteśmy zmuszani do sztywno ustalonego przez bukmachera kursu, ale dajemy ponieść się temu jak zagrają inni użytkownicy. Jeśli okaże się, że kurs na zakład w ciągu paru sekund szybko spadnie, warto nie stawiać go, tylko zdecydować się obstawić na kurs nieznacznie większy. Istnieje duża szansa, że nam się uda i wróci on do tego poziomu. 

Podobnie jak w przypadku zwykłych bukmacherów, tutaj również mamy do czynienia z limitami. Wynikają one jednak nie z tego, że bukmacher nie chce stracić, a z tego ile pieniędzy zostało wpompowane w zakład przez graczy. Korzystając z giełdy nie musimy bać się o żadne limity. Im po prostu zależy na tym, by obroty były jak największe, gdyż sami nie tracą nic, a korzystają na wygranych poszczególnych osób. Wniosek jest więc prosty. Im więcej wygranych – tym większy zysk. Z tego też powodu giełdy zakładów to miejsce, które szczególnie upodobali sobie profesjonaliści.

sts za darmo bonus
Darmowy bonus bez depozytu w STS. Kod promocyjny: BETONLINE

Dużo większym problemem jest zrozumienie mechaniki zakładów na Lay Betting. Jeżeli chcemy postawić, że dany zawodnik nie wygra, to wybieramy po prostu opcję Lay i podobnie jak w przypadku zakładów na Back, możemy wybrać interesujący nas kurs i stawkę. W momencie zawarcia zakładu stajemy się tak jakby bukmacherami i to my zakładamy się z innymi graczami, co się stanie. To inni mogą od nas kupować ten zakład celem wygrania od nas pieniędzy. Może brzmi to skomplikowanie, ale w rzeczywistości wcale takie nie jest. Pozwala nam to także na zastosowanie bardzo ciekawej taktyki, o której zaraz się dowiemy.

Trading na giełdzie zakładów. W jaki sposób zarabiać?

Na giełdzie zakładów możemy zarabiać na kilka różnych sposobów. Pierwszy z nich to tradycyjne typowanie. Wybieramy opcje Back, wpisujemy kwotę i kupujemy zakład od innego gracza. Następnie musimy tylko poczekać do zakończenia spotkania. Można tak grać i nic nie stoi na przeszkodzie. Tylko musimy zapamiętać, że nie o to chodzi w tej całej giełdzie zakładów.

Jak sama nazwa wskazuje, jest to giełda. Można ją sobie skojarzyć z tym miejscem, w którym kupuje się papiery wartościowe po to, by później sprzedać je z zyskiem. Nikt nie czeka w nieskończoność, aż spółka upadnie lub stanie się monopolistą. i będzie bezcenna. Wszyscy handlują w trakcie, gdy jest ona aktywna na rynku.

W przypadku giełdy zakładów sportowych jest podobnie. Możemy tu obstawiać przed meczem, licząc na to, że kursy są przeszacowane i w momencie rozpoczęcia spadną lub w jego trakcie, zależnie od tego co dzieje się na boisku. Jak lepiej to zrozumieć? Wyobraźmy sobie mecz dwóch drużyn. Jest 1:0 dla drużyny słabszej, więc kursy są w miarę wyrównane i bardzo często się zmieniają. Skoro są tak ruchliwe – mamy idealne miejsce do grania. Kupujemy zakład, że wygrywająca drużyna ostatecznie zwycięży. Kasa trafia na rynek i nasz zakład jest wystawiony. Po kilkunastu sekundach kurs na zwycięstwo tej drużyny spada, a na porażkę rośnie. Wystawiamy więc zakład na to, że nie wygra. Ktoś inny kupuje od nas ten zakład. W efekcie mamy dwa aktywne zakłady na rynku. Odpowiednie stawkowanie pozwoli nam zagwarantować sobie mały zysk niezależnie od tego jak zakończy się spotkanie. To jest własnie ten cały trading na giełdzie.

Giełda zakładów bukmacherskich to doskonała zabawa, która pozwala zarabiać na sporcie nie tylko osobom, które śledzą wszystkie newsy i tabelki, ale także tym, którzy potrafią wykorzystać matematykę i swoje analityczne umiejętności.